Strona główna | Juniorzy | Klan Reichelów, a w nim reprezentant Polski

Klan Reichelów, a w nim reprezentant Polski

 

W historii polskiej piłki ręcznej znane są przypadki, gdy uprawia ją , i to na poziomie reprezentacyjnym, rodzeństwo. Rzadziej jednak zdarza się, gdy na boisku rywalizuje syn przeciwko ojcu i stryjowi. Mowa o rodzinie Reichelów, która od kilku pokoleń związana jest z handballem.


Wspomniany mecz miał miejsce 16 listopada 2019 roku w I lidze. W Kościerzynie miejscowy Sokół podejmował drużynę SMS ZPRP Gdańsk. Gwoli kronikarskiej dokładności trzeba podać, że zwyciężyli goście 30:25. W tym przypadku akurat wynik nie jest najważniejszy. Otóż wśród przyjezdnych wystąpił Dawid Reichel, zdobywca 9 bramek. W przeciwnym zespole grali jego ojciec Maciej i stryj Jakub. Starsi Reichelowie wspólnie zaliczyli 7 trafień.

Dawid jest uczniem Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego Szkoły Mistrzostwa Sportowego ZPRP w Gdańsku, zawodnikiem SPR Energa Wybrzeże Gdańsk oraz reprezentantem Polski na poziomie kadr młodzieżowych. Trzeba od razu dodać bardzo dobrym uczniem. Każdy rok z dwóch ostatnich lat edukacji ukończył ze średnią 6,0! To pierwszy przypadek w historii gdańskiej placówki. Za dobre wyniki nauczania w ub. r. otrzymał stypendium Prezesa Rady Ministrów.

Dawid Reichel z wychowawczynią w SMS ZPRP Gdańsk, Dorotą Raszke i dyrektorem szkoły, Dariuszem Tomaszewskim

Warto przypomnieć, że stypendium przyznaje się uczniowi, który otrzymał promocję z wyróżnieniem, uzyskując przy tym najwyższą w danej szkole średnią ocen lub wykazuje szczególne uzdolnienia w co najmniej jednej dziedzinie wiedzy, uzyskując w niej najwyższe wyniki.

– Od najmłodszych lat podpatrywałem jak grał ojciec. On zawsze był moim idolem, wzorowałem się na nim i chciałem być taki jak on. Kontakt z piłką ręczną miałem już od I klasy podstawówki. Często jeździłem z mamą na mecze, która trenuje młodsze roczniki w Sokole Kościerzyna i w miejscowym Ośrodki Szkolenia Piłki Ręcznej – mówi Dawid.

Młody Reichel w klasie sportowej SP trafił pod opiekę rodziców mamy Elżbiety, tj. małżeństwa trenerów, Ewy i Janusza Kuźmów. Dziadek Janusz to jeden z założycieli klubu Sokół Kościerzyna. Drugi dziadek Mirosław aktualnie pełni rolę kierownika w klubie. Dawid przy wyborze szkoły średniej kierował się, jakże by inaczej, rekomendacją stryja – absolwenta SMS ZPRP Gdańsk. – To najlepsza szkoła jaką może wymarzyć sobie młody piłkarz ręczny. Poziom nauki jest zadawalający – tłumaczy.

Dawid na stałe trafił do kadry juniorów młodszych (M2002), którą firmuje Artur Markowski. Za kadencji poprzedniego szkoleniowca nie był zbyt często powoływany do reprezentacji. – To żołnierz naszej kadry, który otrzymuje zadania specjalne. Lubi pracować na siłowni. Nic dziwnego, że ma najsilniejszy rzut w drużynie. To co prawda zawodnik praworęczny, ale często gra u nas na pozycji prawego rozegrania. Próbujemy go też na środku tej linii. Jest lubiany przez kolegów. Cechuje go duża kultura osobista – charakteryzuje trener Markowski.

Kadra M2002: Dawid Reichel stoi piąty od lewej (z nr 15)

Jest szansa, że w ślady reprezentanta Polski pójdą jego młodsi bracia – 13-letni Bartłomiej i 1,5-roczny Jan. Bartek już trenuje w Sokole, jest czołowym strzelcem drużyny i już zadeklarował, że chciałby zostać zawodnikiem Wybrzeża Gdańsk. Na zdanie Janka trzeba jeszcze trochę poczekać…

Dawid umiejętności sportowe w klubie jak i szkole nabywa pod okiem trenera Marcina Pilcha. – To bardzo pilny uczeń. Analityczny umysł. Po prostu inteligentny chłopak, który przykłada się zarówno w sporcie jak i w nauce. Zawsze jest przygotowany na czas. Może nie ma zbyt imponujących warunków fizycznych (182 cm wzrostu – przyp. autora), ale na boisku nadrabia to siłą. To taki pracowity Kaszub, charakter wojownika – ocenia trener Pilch.

Pod kierunkiem tego szkoleniowca Wybrzeże Gdańsk w ub. r, z Dawidem w składzie, zdobyło Mistrzostwo Polski Juniorów Młodszych. Wówczas w meczu o złoto gdańszczanie rozbili PGE Vive Kielce. Bohater naszego artykułu został dodatkowo nagrodzony tytułem MVP. W tym roku zespół też wysoko mierzył, ale skończyło się na 4. miejscu Mistrzostw Polski Juniorów.

Podobnie w samych superlatywach o zawodniku wypowiada się dyrektor i jednocześnie szef pionu sportowego NLO SMS ZPRP Gdańsk, Dariusz Tomaszewski. Dawid w ub. sezonie, jako uczeń II klasy, był podstawowym zawodnikiem I-ligowej drużyny, w której przeważali o rok starsi koledzy. – On często był powoływany na kadrę, a mimo to bez problemu potrafił nadrobić zaległości w nauce. To naprawdę wzór ucznia i zawodnika. W minionym roku szkolnym, w czasie pandemii koronowirusa, sam sumiennie trenował w domu, aby jak najmniej stracić na tej przerwie. Ponownie wystąpimy dla niego o stypendium Prezesa Rady Ministrów i oddzielnie o stypendium Ministra Edukacji Narodowej – mówi dyrektor.

Tata Dawida wspomniał, że w nauce syn bardziej preferuje przedmioty humanistyczne, szczególnie upodobał sobie historię. – To mój konik. Najbardziej kręci mnie XX wiek, okres wojen światowych. Uważam, że mam na ten temat dużą wiedzę – twierdzi 18-latek.

Młody Reichel sportowo wzoruje się na Grzegorzu Tkaczyku i Bartłomieju Jaszce. Żałuje, że jego wspomniana, pierwsza ligowa potyczka przeciw ojcu tak krótko trwała. Otóż w 20 minucie meczu Maciej – z gradacji – otrzymał czerwoną kartkę. Zainteresowany utrzymuje, że kara 2 minut została nałożona zbyt pochopnie. A Dawid? Przed nim ostatni rok nauki w SMS ZPRP Gdańsk. Już planuje studia prawnicze. Zaoczne, aby pogodzić je z grą w dobrym klubie. W tym ma pomóc jego menadżer, Maciej Reichel.

Marek Skorupski