Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Marek Janicki: To najtrudniejszy sezon w historii piłki ręcznej

Marek Janicki: To najtrudniejszy sezon w historii piłki ręcznej

 

Przygotowania do nowego sezonu rozpoczęliśmy w momencie, gdy zostały zawieszone poprzednie rozgrywki. Przed rozgrywkami przetestowaliśmy ponad 700 osób, w każdym klubie PGNiG Superligi, męskim i żeńskim, po 32 osoby. Koszty po połowie solidarnie pokryła Superliga oraz Związek Piłki Ręcznej w Polsce. Wszystkie przebadane próbki mają wynik negatywny – mówi Marek Janicki, prezes PGNiG Superligi.

Czy to będzie najtrudniejszy sezon w historii PGNiG Superligi?
Myślę, że to będzie najtrudniejszy sezon w historii piłki ręcznej. Być może całego sportu. Uważam, że przez taką perspektywę należy patrzeć. To jest sezon, który trudno będzie przewidzieć na tydzień do przodu. Staramy się jak najlepiej do niego przygotować. Rozpatrujemy różne warianty.

Jak przebiegają przygotowania? Wiadomo już że wszystkie kluby przeszły pomyślnie testy na COVID-19.
Przygotowania do nowego sezonu rozpoczęliśmy w momencie, gdy zostały zawieszone poprzednie rozgrywki. Powołaliśmy komisję medyczną, której wszystkim członkom z tego miejsca serdecznie dziękuję za pomoc. Komisja pod przewodnictwem Komisarza Ligi stworzyła protokół sanitarno-epidemiologiczny. Protokół w klubach wdrażaliśmy od czerwca. Obejmował zawodników, wszystkich pracowników, wszystkich tych, którzy mają styczność z zawodnikami. Prace trwały non-stop. Wszyscy podeszli do obostrzeń ze zrozumieniem, bardzo poważnie ich przestrzegają. Praktycznie codziennie otrzymujemy raporty z klubów. W każdym klubie został wyznaczony koordynator medyczny. W sumie przetestowaliśmy ponad 700 osób, w każdym klubie PGNiG Superligi, męskim i żeńskim, po 32 osoby. Koszty po połowie solidarnie pokryła Superliga oraz Związek Piłki Ręcznej w Polsce. Testowanie miało wykazać czy prawidłowo działa nasz protokół. W efekcie wszystkie przebadane próbki mają wynik negatywny.

Czy są przygotowane warianty działania na wypadek wykrycia pozytywnych przypadków? Co wtedy? Mecze będą przekładane czy może zostaną ogłoszone walkowery?
To nie zależy od nas. Jeśli pojawią się przypadki zakażenia to sanepid zadecyduje czy mecz może się odbyć. Mamy ułatwione zadanie, gdyż każdy zawodnik od dwóch miesięcy ma uruchomioną specjalną aplikację.

Czy w trakcie sezonu planujecie przeprowadzić podobne testy na tak dużą skalę?
Na razie zrobiliśmy ten jeden w każdym klubie. Później będziemy reagowali w zależności od sytuacji. Mamy stworzony fundusz, z którego jeżeli zajdzie potrzeba, to będziemy finansowali nowe badania.  

Trudno sobie wyobrazić spotkania ligowe bez kibiców. Taka sytuacja może niestety zaistnieć.
Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów mecze mogą się odbywać z udziałem kibiców tj. 50 procent pojemności hali. W strefie żółtej wynosi to 25 procent, a w czerwonej można grać ale właśnie bez kibiców. Włożyliśmy wiele wysiłku w to, aby wszystkie mecze były transmitowane. Te, które nie znajdą się na antenie telewizyjnej będą dostępne w Internecie w systemie pay-per-view.

No właśnie to kolejny sezon z TVP Sport.
Tak, ale to będzie inny sezon, gdyż podpisaliśmy nową umowę na transmisję meczów kobiet. Z każdej kolejki rywalizacji pań zobaczymy jedno spotkanie. Przeważnie w piątki o godz. 18:00 lub w środę. Liga męska to dwa mecze z każdej serii w telewizji.

Na co jeszcze mogą liczyć kibice piłki ręcznej?
Aplikacja mobilna. Będziemy drudzy, po piłkarskiej ekstraklasie, którzy ją zastosujemy. Będzie miała szereg funkcji, w tym spersonalizowanie na każdy klub. Każdy będzie mógł mieć wszystko w komórce o Superlidze. Będzie nowe biuro prasowe, które będzie kopalnią wiedzy, głównie dla dziennikarzy. Mamy nadzieję, że na jesieni będzie dostępna gra Handball 21. Będą wszystkie nasze drużyny. Będzie można nimi grać. To z pewnością wielka gratka dla kibiców.

Od nowego sezonu będzie obowiązywał przepis tzw minimum kadrowe. Oznacza to, że na boisku zawsze będzie musiała przebywać dwójka polskich zawodników.
Regulaminy rozgrywek ustala związek a my musimy je przestrzegać. Ten przepis tak naprawdę będzie dotyczył dwóch klubów, Vive i Wisły. Mam mieszane uczucia, ale chyba trzeba było coś zrobić w tym kierunku. To ukłon pod adresem reprezentacji. Musimy mieć silny zespół narodowy. Polscy zawodnicy muszą grać jak najwięcej w czołowych klubach w naszym kraju. Jednak o pierwsze oceny tego przepisu będziemy mogli pokusić się po pierwszej rundzie.

W tym sezonie zespoły Superligi rozegrają tylko rundę zasadniczą, mecz i rewanż. Play-offów nie będzie. Dość szybko poznamy mistrza Polski.
Naszym głównym celem jest rozegranie całego sezonu. To nasz priorytet. Zaleciliśmy nawet, żeby każdy zawodnik został zaszczepiony na grypę. To będzie naprawdę dziwny sezon. Proszę zwrócić uwagę co dzieje się w europejskich pucharach np. norweskie kluby wycofały się z rozgrywek. Niektóre kraje zamykają swoje granice. W tej sytuacji nikt nie będzie chciał się decydować na kwarantannę. Powtarzam nam zależy przede wszystkim, aby rozegrać polską ligę. Tu są nasi kibice, nasi sponsorzy. W ekstremalnym przypadku zamkniemy halę i będziemy grali bez udziału publiczności. Proszę zwrócić uwagę na działania UEFA. Międzynarodowe puchary czy Liga Narodów odbywają się bez kibiców na trybunach. A oni przecież grają na otwartych obiektach.
Marek Skorupski

* * *

Inauguracja sezonu 2020/2021 PGNiG Superligi mężczyzn nastąpi 5 września:

g. 14:45 Grupa Azoty SPR Tarnów – KS Azoty Puławy; transmisja w TVP Sport.