Strona główna | PGNiG Puchar Polski Kobiet | Zagłębie obroniło trofeum

Zagłębie obroniło trofeum

 

W finale PGNiG Pucharu Polski kobiet rozegranym w Gnieźnie triumfowało MKS Zagłębie Lubin. Zespół z Dolnego Śląska pokonał Młyny Stoisław Koszalin 29:23 (16:12). To szósty i drugi z rzędu Puchar Polski wywalczony przez lubinianki.  

Fot. Paweł Andrachiewicz / Press Focus

Obie drużyny przed meczem były zakwaterowane w tym samym gnieźnieńskim hotelu. Na boisku nic już ich nie łączyło. Wręcz przeciwnie każdy walczył o swoje – Puchar Polski.

To już trzecia w tym roku wizyta drużyny z Koszalina w Hali Sportowo-Widowiskowej im. Mieczysława Łopatki w Gnieźnie. Poprzednie dotoczyły starć z miejscowym zespołem, MKS PR Urbis, pierwsze w 1/8 finału Pucharu Polski, drugie było sparingiem tuż przed tym sezonem.

Warto podkreślić, że mecz z wysokości trybun obserwowali trenerzy kobiecej reprezentacji Polski, Arne Senstad i Mi. Bramkę otwarcia rzuciła Lesia Smolinh. Szybka odpowiedź Zagłębia i tablica wskazała pierwszy remis. Zespoły dopingowały nieliczne, ale głośne grupy kibiców. Spotkanie odbywało się w reżimie sanitarnym związanym z pandemią koronawirusa. Lubinianki dość szybko osiągnęły lekką przewagę, ale rywalki za sprawką Ukrainek (Smolinh i Natalii Wołownik i Julii Andrijczuk) ani myślały składać broni. Wyrównany wynik wynikał też z faktu, że drużynie z Dolnego Śląska brakowało precyzji przy wykańczaniu akcji. Popisała się nią za to bramkarka Monika Wąż, która trafiła do pustej siatki koszalinianek.  

Pod koniec pierwszej połowy zespoły zaczęły seryjnie zdobywać bramki. Akcje zmieniały się jak w kalejdoskopie, piłka błyskawicznie przenosiła się z jednej pod drugą bramkę. W tym momencie Zagłębie, po kontrze Darii Zawistowskiej, miało już cztery trafienia zaliczki.  Przebieg pierwszych 30 minut zapowiadał emocje również po przerwie.

Rzeczywiście podrażnione stratami koszalinianki na drugą część gry wyszły z jeszcze większym animuszem. W ich bramce dobrze się prezentowała kolejna z Ukrainek, Natalia Krebs.  Co ciekawe, kibice mogli już śledzić jej poczynania również w plażowej odmianie kobiecej piłki ręcznej i to także w reprezentacji. Siła ofensywna Zagłębia była zdecydowanie za duża, aby drużyna Adriana Struzika w nieskończoność mogła toczyć wyrównany bój, Nic dziwnego, że pod koniec trzeciego kwadransa kibice Młynów zaczęli skandować „gramy do końca”. Po czwartym wykorzystanym karnym przez Kingę Grzyb obrończynie trofeum objęły prowadzenie 24:17. Lubinianki wypracowanej przewagi nie pozwoliły już sobie odebrać.

Fot. P.Andrachiewicz / PressFocus

To trzecie trofeum w tych rozgrywkach wywalczone przez Zagłębie w ciągu ostatnich czterech lat. Gniezno po raz drugi okazało się szczęśliwe dla drużyny Bożeny Karkut. Rok temu jej podopieczne w finale wygrały tu z Pogonią Szczecin. Nagrody MVP przyznano Julii Andrejczuk (Młyny) i Emilii Galińskiej (Zagłębie). PGNiG Puchar Polski 2020 wręczył prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce, Andrzej Kraśnicki.

Młyny Stoisław Koszalin – MKS Zagłębie Lubin 23: 29 (12:16)
Młyny Stoisław:
Zimny, Filończuk, Krebs – Grobelska 4, Urbaniak 1, Mączka 1, Zagrajek, Wołownik 3, Kowalik 1, Rycharska 2, Nowicka, Smolinh 4, Borysławska, Andrijczuk 7, Somionka
Zagłębie: Wąż, Maliczkiewicz – Stanisławczyk, Grzyb 4, Hartman, Kurdzielewicz, Górna 3, Drabik 1, Galińska 5, Zawistowska 6, Kochaniak 6, Machado Matieli 1, Noga, Belmas, Świerżewska 2, Milojević.
Sędziowali: Bartosz Leszczyński, Marcin Piechota (Płock).