13 lipca 2021

Antoni Parecki: Każdy ma marzenia

Antoni Parecki od czterech lat jest trenerem bramkarzy i bramkarek w obu zespołach narodowych Japonii. Polski szkoleniowiec opowiada nam jak pandemia zmieniła życie mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni oraz jakie ma oczekiwania wobec zbliżających się Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020.

Jak dawno nie było pana w ojczyźnie? Czy w Japonii można wyczuć atmosferę zbliżających się igrzysk?
W Japonii z małymi przerwami przebywam od 15 października ub.r. Ta przerwa to mistrzostwa świata w Egipcie. W lutym na chwilę pojawiłem się w Polsce, by od 1 marca wrócić do pracy w Japonii. Z tą atmosferą olimpijską bywa różnie. Są dzielnice Tokio, gdzie można dostrzec flagi i banery dotyczące olimpiady. W innych nie ma na ten temat żadnego śladu. Za to wokół dzielnicy sportowej, gdzie mieszkamy i trenujemy, widać symbolikę olimpijską. Podobnie po mieście jeżdżą taksówki z naklejonymi na karoserii kołami olimpijskimi. Bardzo mało o igrzyskach mówią w telewizji. W większych marketach są stoiska z gadżetami imprezy. Euforii nie ma. 60-70 procent obywateli Japonii jest przeciwna organizacji olimpiady. Mimo wszystko igrzyska wkrótce się rozpoczną.

Czy pandemia zdominowała życie mieszkańców Wysp?
Ostatnio rząd ogłosił 2,5 tys. dziennych przypadków zakażeń covidowych. Na 128 mln mieszkańców to bardzo mało. Szczepienia są na etapie początkowym. Japończycy mają złe doświadczenia dotyczące wirusa SARS-CoV-1 z roku 2003. Wówczas skutki uboczne szczepień były niepożądane i od tej pory oni bardzo sceptycznie podchodzą do tematu.

Podczas Puchar 4 Narodów2018 w Opolu Fot. PressFocus

Jak została przyjęta decyzja, że igrzyska odbędą się bez kibiców?
Będzie z tym różnie, gdyż areny igrzysk są w kilku miastach. Na Hokkaido, czyli jednej z japońskich wysp, mają odbywać się mecze baseballa i piłki nożnej a także maraton. Tam są inne warunki i organizatorzy przewidują udział kibiców. To leży w gestii lokalnych władz. Metropolia Tokio, z 38 mln mieszkańców, uważana jest za główny punkt zapalny pandemii w kraju. Tu zawody będą się odbywały bez kibiców.

Reprezentacje Japonii, którym pan pomaga, gdzie mają swoją bazę przygotowań?
W National Training Center w stołecznej dzielnicy Akabane. To ogromy ośrodek, gdzie trenuje wielu japońskich sportowców. Nasz COS Cetniewo w porównaniu z NTC wydaje się bardzo mały.
Liga japońska skończyła się 15 marca. Dwa dni później rozpoczęliśmy zgrupowanie kadry mężczyzn. Obozy trwają trzy tygodnie, potem następuje tygodniowa przerwa. Potem sytuacja się powtarza. Poza ośrodek możemy wyjść tylko na krótki spacer lub do najbliższego sklepu. Nie wolno nam korzystać z komunikacji publicznej. Nie szukamy okazji, aby powstało ewentualne zagrożenie związane z pandemią COVID-19. Na pewno jest to nużące, ale od tej monotonii miałem małą odskocznię. 15 maja z kadrą kobiecą wyleciałem do Danii, a wróciłem 9 czerwca. Po prostu trener Japonek, Ulrik Kirkely, jest jednocześnie szkoleniowcem drużyny klubowej Odense. Jego zespół w tym roku zdobył mistrzostwo i Puchar Danii.

Dalej jest pan trenerem bramkarzy i bramkarek w obu reprezentacjach Japonii, czy też obowiązki olimpijskie wręcz wymuszają przypisanie tylko do jednego z tych zespołów?
Pracuję tu i tu. Oficjalnie w czasie turnieju będę przypisany do dziewczyn. W trakcie zawodów będę siedział na ławce z jedną jak i drugą drużyną.

Jakie cele przed tymi zespołami stawia Japan Handball Association?
Każdy ma marzenia. Szkopuł w tym czy są realistyczne? Celem jest wygrać jeden a najlepiej dwa mecze i wyjść z grupy. To byłoby naprawdę spore osiągnięcia, mając na uwadze, że w każdym turnieju bierze udział po dwanaście drużyn.

A jak przedstawia się zainteresowanie piłką ręczną w Japonii wśród kibiców i mediów. Igrzyska coś zmieniły?
Nie bardzo. Wśród dyscyplin uwielbianych przez Japończyków jesteśmy pod koniec kolejki. Sportem nr 1 zdecydowanie jest baseball. Codziennie w telewizji można oglądać rozgrywki z tej dyscypliny. A piłka ręczna? Nawet z MŚ w Egipcie w tv nie było transmisji. Były dostępne tylko streamingi internetowe.

Co wiadomo o obostrzeniach covidowych, które będą obowiązywały w wiosce olimpijskiej?
Prawdopodobnie wioska nie będzie zamknięta na zasadzie bańki. Nie mamy na ten temat żadnych potwierdzonych informacji. Trzeba się liczyć z częstymi testami covidowymi. Teraz w trakcie zgrupowań mamy je codziennie rano, to tzw. antygeny. Dopiero po południu mamy trening. Niedawno przyjęliśmy drugą dawkę szczepienia.
Słyszałem, że w ośrodku NTC wykryto kilka pozytywnych przypadków, ale byli to sportowcy innych dyscyplin, którzy dopiero przyjechali na zgrupowania.
Trzeba trzymać kciuki, aby zaraza nie pokrzyżowała planów, nikt z uczestników się nie zakaził. Inaczej w wiosce trzeba by wprowadzić jeszcze większe zakazy. Wiem coś na ten temat. Za sobą mam cztery kwarantanny po piętnaście dni.

Yoyogi National Gymnasium /
Autorstwa Rs1421 – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10543807

Kiedy rozpoczynają się turnieje olimpijskie w piłkę ręczną?
Panowie startują 24 lipca, panie dzień później. Stawka drużyn jest imponująca. Gramy u siebie, ale bez kibiców. Japońscy sportowcy będę pozbawieni tego przywileju. Wszystkie spotkania w piłce ręcznej będą odbywały się w jednej hali (Yoyogi National Gymnasium – przyp. autor) od godz. 9:00 do 21:30. Właśnie o tej porze Japończycy zagrają z mistrzami świata, Duńczykami. Dzień później już o 9:00 Japonki zmierzą się z mistrzyniami świata, Holenderkami. Tego dnia będę musiał wstać o godz. 5:00, aby zjeść spokojnie śniadanie i na czas dojechać na halę.

Czym będzie się pan zajmował po zakończeniu Igrzyska Tokio 2020?
Mam ważny kontrakt do marca 2022. Mistrzostwa Azji kobiet są zaplanowane na wrzesień w Korei Płd. Jednocześnie są to kwalifikacje do grudniowych MŚ w Hiszpanii. Z kolei mężczyźni na MŚ w styczniu wybierają się do Iranu.

Marek Skorupski

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest